← Wróć do bloga

Nowa podstawa programowa 2026: co zmieni się dla ucznia i rodzica

Opublikowano:

Od roku szkolnego 2026/2027 zacznie się wdrażanie nowej podstawy programowej. To nie jest zmiana, którą wszyscy uczniowie odczują tego samego dnia w taki sam sposób. Najpierw obejmie wychowanie przedszkolne oraz klasy I i IV szkoły podstawowej.

Dla rodzica najważniejsze jest to, żeby nie zatrzymać się na samym haśle "reforma". W praktyce warto sprawdzić, które dziecko wchodzi w zmianę już od września 2026 r., co zmieni się w planie lekcji i jak szkoła będzie tłumaczyć nowe wymagania.

Co już wiadomo

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało w marcu 2026 r. o podpisaniu rozporządzeń dotyczących nowej podstawy programowej i ramowych planów nauczania. Start wdrażania zaplanowano na 1 września 2026 r. w przedszkolach oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej. Kolejne roczniki będą dochodzić stopniowo.

W szkole podstawowej pojawią się zmiany w organizacji zajęć. W edukacji wczesnoszkolnej tygodniowy wymiar obowiązkowych zajęć ma wzrosnąć z 20 do 21 godzin. W klasach IV-VI zaplanowano interdyscyplinarną przyrodę oraz zajęcia praktyczno-techniczne. Edukacja obywatelska ma być realizowana w klasach VI i VII.

Co to może znaczyć dla ucznia

Największa zmiana nie musi polegać na większej liczbie tematów do zapamiętania. Sens reformy jest opisywany przez MEN i IBE jako przesunięcie uwagi w stronę kompetencji, praktycznego działania i rozumienia. To brzmi dobrze, ale o jakości zdecyduje wykonanie w szkole.

Uczeń może częściej pracować z zadaniami, w których trzeba wyjaśnić tok myślenia, połączyć informacje z kilku lekcji albo przygotować krótkie działanie projektowe. Dla jednych dzieci to będzie ulga, bo sama pamięciówka nie jest ich mocną stroną. Dla innych będzie to trudne, bo taka nauka wymaga planowania i większej samodzielności.

O co warto zapytać szkołę

Rodzic nie musi czytać całego rozporządzenia. Wystarczy kilka konkretnych pytań na początku roku szkolnego:

Jak wspierać dziecko w domu

Najlepsze wsparcie nie polega na wyprzedzaniu programu. Lepiej uczyć dziecko prostych nawyków: sprawdzania, czego dokładnie nie rozumie, zadawania pytań, notowania po swojemu i wracania do braków, zanim urosną.

Jeżeli szkoła ma mocniej stawiać na rozumienie i działanie, w domu też warto odejść od pytania: "ile stron umiesz?". Lepsze pytanie brzmi: "czy potrafisz mi powiedzieć, o co w tym chodzi?". To szybciej pokazuje, czy temat jest naprawdę opanowany.

Źródła i dokumenty